Już w sobotę juniorzy młodsi rozegrają pierwsze spotkanie finałowego dwumeczu o mistrzostwo Polski Centralnej Ligi Juniorów U17. Przeciwnikiem zabrzan będzie Legia Warszawa.
CLJ U17 | GÓRNIK ZABRZE – LEGIA WARSZAWA / sobota, godz. 15:00 / ul. Jaskółcza 40, Zabrze | TRANSMISJA: ŁĄCZY NAS PIŁKA TV
3 i 7 czerwca będziemy świadkami dwóch pojedynków najlepszych zespołów w Centralnej Lidze Juniorów U17. Pierwszy z nich zostanie rozegrany w Zabrzu na obiekcie przy Jaskółczej, a do rewanżu dojdzie w podwarszawskich Książenicach, gdzie mieści się centrum treningowe Legii.
Droga do finału
Juniorzy młodsi rozpoczęli sezon od przegranej z Rakowem Częstochowa, ale zabrzanie szybko dołączyli do czołówki, w której utrzymywali się cały sezon. „Górnicy” pierwszy raz objęli pozycję lidera po 11. kolejce, lecz 2022 roku zakończyli na drugim miejscu. Znakomita forma od początku zmagań w bieżącym roku sprawiła, że „Trójkolorowi” po 23. kolejce i zwycięstwie w bezpośrednim starciu z Zagłębiem Lubin wrócili na pierwsze miejsce, którego nie oddali do samego końca. Pomogła w tym znakomita seria dwunastu zwycięstw z rzędu.
Górnik Zabrze zwyciężył w grupie zachodniej gromadząc 77 punktów w trzydziestu meczach (25 zwycięstw, 2 remisy i 3 porażki). Bilans bramkowy zabrzan wyniósł 106-35. Najlepszy strzelcem „Trójkolorowych” został Jakub Oleksiewicz z 32. golami. Z kolei Hubert Jasiak, który zdobył 23 gole aż trzynastokrotnie skutecznie egzekwował rzut karny.
Najbliższy rywal Górnika został liderem po trzeciej serii gier i nie oddał pierwszej pozycji już do końca sezonu. Szczególnie imponująca była w wykonaniu warszawiaków runda jesienna. Swoje pierwsze punkty Legia straciło dopiero w 13. kolejce. Pierwsza porażka zakończyła wówczas serię dwunastu wygranych.
Legia Warszawa zwyciężyła w grupie wschodniej z dużą przewagą nad drugim miejscem. „Legioniści” zdobyli 76 punktów, na które złożyły się 24 zwycięstwa, 4 remisy i 2 porażki. Bilans bramkowy Legii to 116-35. Ponadto drużyna ze stolicy wygrała wszystkie spotkanie rozgrywane na własnym boisku.
Komentarz przed finałem
O komentarz przed sobotnim meczem poprosiliśmy trenera Radosława Osadnika:
– W tym roku przegraliśmy tylko jedno spotkanie, pozostałe mecze wygraliśmy. Myślę, że wpływ na to miało solidne i konsekwentne realizowanie przez zawodników założeń taktycznych, które są podstawą funkcjonowania każdego zespołu oraz to, co każdy z zawodników musi włożyć od siebie, czyli zaangażowanie, ciężka codzienna praca oraz mniejszy lub większy talent.
– Cieszymy się że możemy zagrać w finale i czekamy z niecierpliwością na pierwszy mecz. Mamy świadomość że czekają nas dwa ciężkie mecze, ale w pełni zasłużyliśmy żeby w nich zagrać i mamy nadzieję zaprezentować się z bardzo dobrej strony. Recepta jest prosta: trzeba dobrze bronić we wszystkich strefach boiska oraz to samo zrobić w fazach atakowania.
– Mamy swój plan, który konsekwentnie realizujemy od początku sezonu i tydzień poprzedzający finał (nieco krótszy mikrocykl sześciodniowy) nie będzie się niczym różnił od pozostałych mikrocykli. Oczywiście tak jak przed każdym innym meczem, również i przed finałem przedstawimy drużynie krótką analizę przeciwnika. Jednak najważniejsze w meczu będzie to jak My zagramy i na tym się najbardziej koncentrujemy przygotowując się do spotkania.